Witam! Za sobą mam już pierwsze doswiadczeni w wyrobie wina ale to ciągle za mało! Zrobiłem dopiero dwa winka! Ponieważ tegoroczne lato było ubogie w owoce i nie ma dużego wyboru to postanowiłem zrobić winko z czarnego bzu! Nie wiem jednak czy to dobry pomysł. Czy jest ono w ogóle smaczne? Poza tym mam problem z przepisem! W sieci udało mi się odnaleźć coś takiego: Owoce zalewamy wrzątkiem i odstawiamy pod przykryciem na 3 dni. Mieszamy co jakiś czas, rozgniatając przy tym jak najwięcej owoców. Następnie miazgę przecedzamy przez gazę do emaliowanego garnka, dodajemy sparzoną i pokrojoną cytrynę, goździki i gotujemy przez 10 minut. Po raz kolejny przecedzamy, dodajemy polowe cukru i po ostudzeniu wlewamy do butli. Dodajemy matkę drożdżową i odstawiamy do fermentacji. Po kilku dniach uzupełniamy drugą połową cukru w dwóch częściach, w odstępie kilku dni. Po burzliwej fermentacji, wino zlewamy znad osadu i zostawiamy do cichej fermentacji.
* 2 kg owoców czarnego bzu * 4 litry wody * 1,5 kg cukru * 1 cytryna * 5 goździków * 3 g pożywki * drożdże burgund, madera lub portwajn Moja prośba jest taka czy ktoś mi przerobi ten przepis na balon 40 litrowy? Proszę też o opinie czy warto robić takie wino! Z góry dziękuje za rady!!!!
Jesli masz balon 40 litrowy to możesz zrobić w nim 35 l wina, więc wystarczy, że podane w przepisie ilości pomnożysz przez 3,5. Ja jednak radziłbym Ci zrobić na poczatek mały nastaw - 5 lub 10 litrowy. Wino z czarnego bzu nie wszystkim smakuje. Maly nastaw - nawet jeśli uznasz, że ten smak ci nie za bardzo odpowiada - zawsze mozesz zużyć do poprawiania koloru innych win. No a jesli Ci posmakuje - w przyszłym roku rób czarnobzowe w 40 l,
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Witam, zeszłego roku postanowiłem wytworzyć swoje pierwsze w życiu wino, wybór padł na czarny bez, raz z racji ogromnej wręcz ilości krzewów w mojej okolicy, dwa że w razie gdyby się nie udało to surowiec był gratis więc i żal mniejszy. Wybór surowca był trafiony, wino wyszło doskonale mimo ostrzeżeń o jego specyficznym smaku, jest pyszne, ma bardzo głęboki kolor, intensywny bukiet i smak, no i jest diabelnie mocne , żona i znajomi są zachwyceni. W przyszłym roku czekają mnie bzowe zbiory. Polecam wszystkim.
He, he, właśnie się delektuję swoim wyrobem, aż żal że tyle butelek (wyszło mi ok. 25l) "puściłem" wśród znajomych i rodziny - żona wyczytała, że wino z cz.b. ma właściwości lecznicze ( ) więc trzeba było "poratować" . Sam jestem zaskoczony takim sukcesem bo jak pisałem to pierwsze wino w moim życiu a wyszło na prawdę pierwszorzędnie (no skoro żonie i teściowej smakuje... ). Na drożdżach się nie znam, dopiero zaczynam i kupowałem jakieś do wina czerwonego w "Leroy Merlin" razem z resztą aparatury - to po prostu była próba czy w ogóle potrafię no i... . Polecam z całego serca .
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników