Operowanie destylarki nie jest procesem całkowicie bezpiecznym są jednak ważne aspekty tego procesu, które zapewnią, że będzie on bezpieczniejszy. Są też ważne aspekty operowania destylarką, które spowodują, że albo aparatura wybuchnie albo operator się zatruje.
– JEDEN (najważniejsza sprawa): NIGDY nie zostawiaj pracującego destylatora bez nadzoru. Zawsze, regularnie sprawdzaj czy wszystko działa poprawnie aby nie umożliwić powstania niebezpieczeństwa (np. przestanie działać chłodzenie, powstaną przecieki oparów etanolu, destylat przeleje się).
– DWA: Wszystkie destylarki (kolumny) muszą mieć wolne ujście do atmosfery. Żadna konstrukcja NIE MOŻE BYĆ szczelnie zamknięta. Uszczelniona destylarka spowoduje powstawanie ciśnienia, które może rozerwać aparaturę. System destylujący musi mieć wolne ujście do atmosfery – zazwyczaj za chłodnicą. Aparatura musi być tak zaprojektowana, że wewnątrz aparatury nie będzie narastać ciśnienie – NIGDY.
– TRZY: Opary alkoholu są łatwo palne – podobnie jak benzyna – w odpowiedniej koncentracji w powietrzu są wybuchowe. Upewnij się, że chłodnica schładza i skrapla wszystkie opary alkoholu w czasie pracy i że żadne opary nie ulatniają się do przestrzeni gdzie destylarka pracuje. Również, jeśli używasz płomienia (palnik, ognisko) jako źródła ciepła upewnij się, aby odbierany destylat umieszczony był z daleka od płomienia. Naczynie do odbioru powinno być umieszczone w np. misce, aby w razie przelania się alkohol pozostał w tej misce a nie wylał się na podłogę i podpłynął do palnika. Podręczna gaśnica jest w zasadzie konieczna w miejscu gdzie pracuje destylarka – na wszelki wypadek.
– CZTERY: Proces odbierania destylatu traktuj jako rytuał – skrupulatnie oddzielaj i wyraźnie oznaczaj pobierane frakcje. Najwcześniejsza frakcja przedgon nie jest do spożywania i powinna być albo wylana albo oznaczona w naczyniu jako rozpuszczalnik. Pamiętaj, że ktoś nieobeznany może mieć dostęp do produktu (dziecko, znajomy). Wbrew anegdotom czysty spirytus 95% wyprodukowany w kolumnie refluksowej (rektyfikacyjnej) jest bardzo niebezpieczny (wdech oparów czystego spirytusu powoduje spazm płuc i może udusić). Wszystkie pojemniki z destylatem muszą być oznaczone nalepkami aby uniknąć fatalnego i głupiego wypadku.
– PIĘĆ: Nigdy nie traktuj sesji pędzenia/destylacji jako okazji do libacji. Takie zachowanie zwabia tragedie. Pamiętaj, że alkohol ma negatywny wpływ na Ciebie (zmniejszona uwaga, więcej odwagi, syndrom ‘kawaleryjski’), co znacznie zmniejsza ostrożność i przezorność – wypadki najczęściej są powodowane głupotą.
Jules
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Witam, Przymierzam się do pierwszej destylacji. Moja prosta aparatura składa się z taboretu gazowego, kany na mleko, deflegmatora oraz destylatora. Taboret gazowy ma wysokość około 15 cm. Naczynie do którego będzie kapał nektar będzie stało na podłodze. Pomieszczenie będzie wietrzone. Mimo to martwię się, aby nie doszło to jakiegoś wybuchu albo zapalenia oparów. W jakiej bezpiecznej odległości powinno stać naczynie na skraplający się towar od palnika? Czy 1 metr to nie za mało?
1. 1m odległości od palnika można uznać za bezpieczną ale są ale...
2. Naczynie do którego odbierasz nie powinno stać na podłodze (na tym samym poziomie co palnik). Roztropnie jest (bardzo roztropnie) wstawić naczynie (butelkę z wąską szyjką, duży słoik) do jakiejś np. miednicy. Przelanie nie powinno nigdy nastąpić bo NIGDY nie zostawiamy pracującego sprzętu bez dozoru... ale bywa różnie, jacyś znajomi, sąsiad zawoła tylko na chwilkę itp. Muszisz mieć pewność, że jeśli nastąpi przelanie to destylat pozostanie w miednicy, garnku na tyle wysokim aby w 99% zapobiec wylaniu i podpłynięciu w okolice palnika.
3. Jeśli masz system gdzie końcowy destylat spływa całkowicie schłodzony do butli to jest ok. Są jednak systemy refluksowe gdzie destylat jest dość gorący (gdy nie jest dodatkowo schładzany po refluksie - takie są) wtedy trzeba bardziej uważać.
4. Alkohol jako płyn zapala się od innego płomienia gdy ma około 60% mocy przy temperaturze nawet 10C. Gdy jest w stanie par może łatwo dotrzeć do np. palnika i wtedy wybuchnie jeśli jest go dość dużo.
Ostatecznie jest to kwestia zdrowego rozsądku i podstawowej wiedzy.
Ja stawiam między palnikiem a innymi materiałami palnymi taką zaporę ze szkła (no taką mam). Robię to na wszelki wypadek. Można postawić pionowo kawałek blachy...
Istnieją dwa główne powody wypadków (wybuchów):
a. Rozlanie na podłoże/podłogę i dopłynięcie destylatu (o mocy powyżej 60%) do źródła ognia
b. Zatkanie się systemu (np. system refluksowy zbudowany niepoprawnie gdzie może nastąpić całkowite uszczelnienie i wybuch najpierw z powodu ciśnienia a potem zapalenie się oparów czystego etanolu).
c. System refluksowy poprawnie zbudowany ale pozostawiony bez nadzoru i gdzie nastąpi brak chłodzenia (awaria, brak wody), pary wypływają niechłodzone i zapalają się.
Z butli (dobrze jest mieć sporą butlę z wąską szyją) opary są niegroźne, tam w zasadzie nic nie paruje aby mogło się zapalić.
Rozsądek jest najlepszym wskaźnikiem.
Jeśli masz jeszcze pytania napisz.
Juliusz
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
WIĘCEJ ZASAD BEZPIECZEŃSTWA I JESZCZE RAZ (Nigdy nie za dużo)
· Nigdy nie destyluj w zamkniętym pokoju. Zawsze staraj się, aby był jakiś przewiew, mały przeciąg (otwarte okno i drzwi; dwa okna...).
· Jeśli Twoja destylarka przecieka (płyn lub opary) napraw, uszczelnij przed używaniem!
· Odbieraj destylat w rozsądny, bezpieczny sposób. Nie dopuść do tego, aby naczynie z destylatem mogło być kopnięte, aby rurka z chłodnicy mogła się wyślizgnąć z szyjki. Miejsce gdzie destylujesz powinno być dobrze oświetlone i uporządkowane.
· Jest bardzo roztropnie mieć w pomieszczeniu do destylacji (lub w czasie destylowania) działającą gaśnicę. Nigdy przetrzymuj w pomieszczeniu gdzie destylujesz materiałów łatwopalnych jak benzyna, ropa naftowa itp.
· Jeśli masz grzałkę elektryczną obwód, do którego jest podłączona nie może być wykombinowany domowym sposobem. Musi być poprawnie zabezpieczony i nie może być przeciążony przez np. założenie bezpiecznika o wyższej mocy.
· PIERWSZĄ destylację – sprawdzenie aparatury – wykonaj destylują wodę (wodę z octem), aby się upewnić, że wszystko działa tak jak zaplanowane.
· BĄDŹ TRZEŹWY! – Destylacja to nie pora na libację w czasie której łatwo o głupawe pomyłki pijanego.
· Pilnuj aparatury!
· Dokonaj obliczeń – ilość i moc zacieru -> ilość destylatu, aby nie gotować zacieru do ‘suchego’
· Aparatura zawsze musi mieć jakieś ujście do atmosfery. Nie może nastąpić możliwość całkowitego uszczelnienia systemu, bo to może spowodować wybuch.
· Jeśli możesz to unikaj palenia papierosów, jeśli jest Ci trudno to rób to bardzo rozważnie – jest to dodatkowe źródło ognia; jest to źródło dymu, który uniemożliwia wyczucie np. przecieku oparów. J
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Witam ponownie! Zamieniłem swoją aparaturę na KEGa 50l, rurę od długości 1m i przekroju wew. 50mm. Na końcu rury 50 mm, przykręconej do KEGa na śrubunek, zrobiłem redukcję i połączyłem to ze spiralą wykonana z rury miedzianej o przekroju zewnętrznym 10mm i długości 4.5 metra. Spirala jest ustawiona po skosem (ok. 30 stopni). Nie stosuję żadnego wypełniania ani refluxu. Moje obawy stanowi ciśnienie układu. Wiem, że temat był poruszany wielokrotnie. Czy podgrzewając kega taboretem gazowym odparowywanie może odbywać się na tyle sprawnie, że opary wytworzą zbyt duże ciśnienie w spirali? Czy w przypadku kega stosowanie 'kamyków wrzennych' uważacie za konieczne?
Zamieniłem swoją aparaturę na KEGa 50l, rurę od długości 1m i przekroju wew. 50mm. Na końcu rury 50 mm, przykręconej do KEGa na śrubunek, zrobiłem redukcję i połączyłem to ze spiralą wykonana z rury miedzianej o przekroju zewnętrznym 10mm i długości 4.5 metra. Spirala jest ustawiona po skosem (ok. 30 stopni). Nie stosuję żadnego wypełniania ani refluxu.
Mam pytania: być może dla Ciebie jest to oczywiste ale czy chłodzisz spiralę i jak? Zakładam, że spirala jest chłodzona. Dlaczego spirala jest pod kątem?
Nie wypełniona rura (ta 50mm x 1m) nie usprawnia destylacji, nie poprawia jakości destylatu - służy tylko jako przedłużenie kega aby umieścić spiralę wyżej.
Cytuj:
Moje obawy stanowi ciśnienie układu. Wiem, że temat był poruszany wielokrotnie. Czy podgrzewając kega taboretem gazowym odparowywanie może odbywać się na tyle sprawnie, że opary wytworzą zbyt duże ciśnienie w spirali?
Jeśli spirala jest chłodzona dostatecznie to całe ciśnienie w układzie powinno być zmniejszone do zera przy kompletnym skropleniu par. Umieszczenie spirali pod kątem uniemożliwia swobodne spływanie skroplin (pod wpływem grawitacji). Może ono spowodować mały wzrost ciśnienia w układzie ponieważ w częściach spirali wznoszącej się będzie się zbierał już skroplony destylat, który musi być 'przepchnięty' pod górę do części gdzie rurka spirali opada - tak będzie na każdym zakolu spirali. Takie ciśnienie nie powinno jednak stanowić zagrożenia. Jedyne co powstanie to bulgotanie w spirali i nierówne wypływanie destylatu. Zawsze możesz trochę zmniejszyć grzanie jeśli destylat jest wyraźnie wypychany ciśnieniem ze spirali.
Cytuj:
Czy w przypadku kega stosowanie 'kamyków wrzennych' uważacie za konieczne?
W kegu jego wewnętrzna powierzchnia jest na tyle chropowata, że stosowanie kamyków wrzennych nie jest konieczne. Kamyki stosuje się wtedy gdy powierzchnia wrzenia jest bardzo gładka np. szkło. Jeśli np. po jakimś czasie dno kega zostanie wypolerowane poprzez bardzo skrupulatne czyszczenie i zacznie się błyszczeć może być konieczne stosowanie kamyków.
Ja mam taki keg. Czasami (gdy nie zapomnę) wrzucam grubo kruszony biały marmur ale nie zauważyłem zmian w gotowaniu (szumi tak samo z jak i bez kamyków).
Wystarczy posłuchać jak nastaw gotuje się w kegu. W rozgrzanym w pełni kegu powinieneś słyszeć równy 'szum' wrzenia. Jeśli coś tam 'postukuje' czy co chwila głośniej bulgoce wrzuć jakieś potłuczone kamionki czy chropowate kamyki - być może powierzchnia kegu jest zbyt gładka.
j
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Dzięki za odpowiedź Juliusz! Spiralę umieściłem w rurze PCV o długości 1.2m oraz średnicy 10cm. Chłodzenie będzie odbywało się za pośrednictwem wody przepływającej przez rurę PCV.
Witam wszystkich psotników! Różne przestrogi na tym forum już były na temat eksplozji sprzętu na którym robimy. Mam pytanie do wszystkich Psotników i ich kolegów i znajomych a mianowicie czy Wam coś takiego się przytrafiło? Są co jakiś czas pokazywane rezultaty gotowania na "dziko" że tak to ujmę, ale czy Wam jako już obeznanym w temacie produkcji i bezpieczeństwa przytrafiło się mieć niebezpieczną sytuację podczas pracy? Jeśli tak to opiszcie ku przestrodze innym.
______________________________________________________________________ Picie alkoholu z umiarem, nie szkodzi nawet w największych ilościach.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników