Teraz jest środa, 8 lut 2012, 21:39

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Miody pitne
PostPostNapisane: niedziela, 29 lis 2009, 15:23 
Posty: 23
Tematy: 4
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Miody pitne są to napoje alkoholowe z miodu pszczelego i wody. Proporcja miodu i wody decyduje o ilości alkoholu w napoju. Mieszanina wody z miodem nazywa się brzeczką.
Przy wyrobie miodu pitnego niezbędne są kociołek emaliowany lub ze stali do gotowania brzeczki, balony szklane, w których przeprowadza się fermentację brzeczki i dojrzewanie miodu pitnego. Potrzebne są również rurki fermentacyjne i korek do zamknięcia balonu. Najlepsze są korki gumowe, gdyż nie wymagają uszczelniania parafiną niezbędnego przy stosowaniu korków zwykłych. Do ściągania miodu pitnego potrzebny jest wąż gumowy około 2 m i średnicy światła około 1 cm. Najlepszy jest wąż gumowy naciągnięty na rurkę szklaną. Do rozlewania dojrzałego miodu potrzebne będą butelki o pojemności 0,75 I, korki i korkownica.

Etapy produkcji miodu pitnego:
1)przygotowanie matki drożdżowej,
2)przygotowanie brzeczki miodowej do fermentacji,
3)fermentacja i dojrzewanie napoju,
4)rozlewanie do butelek i przechowywanie.

Podział miodów pitnych można przeprowadzić stosując rozmaite kryteria. Poniżej podany jest podział miodów pitnych w zależności od:
1)sposobu sporządzania brzeczki:
- miody niesycone,
- miody sycone, czyli warzone,

2)sposobu doprawienia brzeczki:
- miody naturalne - brzeczka składająca się tylko z rniodu i wody została uzupełniona dodatkiem kwasu cytrynowego i poddana fermentacji po dodaniu pożywki dla drożdźy oraz odpowiedniej matki drożdżowej,
- miody chmielowe - brzeczka została zaprawiona albo chmielem, albo chmielem oraz innymi substancjami aromatycznymi, stosowanymi jako dodatek przy wyrobie miodów korzenno-ziołowych,
- miody korzenno-ziołowe - brzeczka zaprawiana jest podczas warzenia rozmaitymi korzeniami, ziołami, przyprawami, jak np. cynamonem,goździkami, imbirem, pieprzem, wanilią, jałowcem, korzeniem fiołkowym, korzeniem walerianowym, płatkami róży, Iiśćmi mięty, migdałami, skórką pomarańczową lub cytrynową itp.,
- miody owocowe — po uwarzeniu brzeczki dodaje się soku wiśniowego, malinowego, agrestowego, dereniowego, jarzębinowego itp. otrzymując miody o odpowiednich smakach.
3) stopnia rozcieńczenia brzeczki wodą:
- półtorak - 1 objętość miodu + 0.5 objętości wody
- dwójniak - 1 objętość miodu + 1 objętość wody
- trójniak - 1 objętość miodu + 2 objętości wody
- czwórniak - 1 objętość miodu + 3 objętości wody
- piątak - 1 objętość miodu + 4 objętości wody

Do wyrobu miodów pitnych najlepsze są miody ciemne jak gryczany, czy wrzosowy. Do sporządzania miodów pitnych nadaje się również miód odzyskany z zasklepów.
W warunkach domowych korzystniej jest przygotować brzeczkę miodową przez jej gotowanie, czyli warzenie (zabija się wtedy drobnoustroje mogące wywołać niekorzystną fermentację). Brzeczkę należy warzyć w naczyniu emaliowanym lub ze stali o pojemności około 25% większej niż objętość przygotowanego roztworu. Powstającą pianę należy usuwać i gotować aż do otrzymania klarownego roztworu. Po zakóńczeniu warzenia trzeba uzupełnić płyn do poprzedniej objętości. Do przestudzonej brzeczki dodajemy na 1 litr brzeczki:
1-3 g kwasku cytrynawego oraz 0,3 g pożywki dla drożdży.
Aby prżyrządzić miody korzenne lub ziołowe, trzeba do warzonej brzeczki dodać zioła lub korzenie (najlepiej w płóciennym woreczku, który po uwarzeniu brzeczki usuwamy). Przy sporządzaniu miodów owocowych dodajemy uprzednio pasteryzowane soki owocowe, w ilościach podanych w szczegółowych przepisach.
Do fermentacji brzeczki używa się drożdży winiarskich rasy: Tokaj, Madera lub Malaga lub aktywnych drożdży winiarskich. Przygotowaną do fermentacji brzeczkę przelewamy do czystego balonu i dodajemy wcześniej przygotowaną kulturę drożdży winiarskich (matkę drożdżową) w ilości ok. 5%° całości nastawu. Butię po zamknięciu czopern fermentacyjnym należy odstawić do pomieszczenia o temperaturze około 20°C.
Pierwszy etap fermentacji (fermentacja burzliwa), zależnie od gęstości brzeczki i ternperatury, trwa od 5 do 10 dni i objawia się obfitą pianą na powierzchni napoju oraz intensywnym wydzielaniu się CO2 przez rurkę fermentacyjną. Stopniowy zanik piany i równomierne wydzietanie się dwutlenku węgla oznacza przejście w drugi etap fermentacji tzw. fermentację cichą, która trwa od 4 do 6 tygodni. Pod koniec tego okresu należy ściągnąć brzeczkę znad osadu i przenieść baion z tak oczyszczonym napojem do pomieszczenia o temperaturze 10 — 15°C na okres kilku do kilkunastu miesięcy.
Niewielkie ilości niektórych napojów aikoholowych np. wina, piwa, nalewek czy miodów pitnych ze względu na zwartość substancji leczniczych, mogą korzystnie działać na ludzki organizm. Miody pitne wpływają korzystnie na układ oddechowy przy infekcjach przeziębieniowych i grypowych, wzmacniają mięsień sercowy i normatizują pracę żołądka.
Pierwsze ściąganie wina czy miodu nałeży wykonać po zakończeniu fermentacji. Oznakami właściwej pory pierwszego ściągania są: zanik piany na powierzchni młodego miodu, sklarowanie się i wyraźne wydzielenie się warstwy osadu na dnie naczynia, ustanie wydzielania się banieczek gazu z balonu lub butli. W osadzie zachodzi rozkład (autoliza) komórek drożdżowych, a produkty rozkładu przenikają do napoju i pogarszają jego smak i aromat. Miód pitny ściąga się za pomocą lewara, tj. rurki gumowej, w której koniec włożono krótką rurkę szklaną do dobrze wymytej i wyparzonej butli lub balonu.
Przy miodach słabych i średniej mocy naczynia należy napełniać napojem prawie pod korek, aby pozostawić jak najmniej powietrza sprzyjającego kwaśnieniu. To niekorzystne zjawisko powodują bakterie fermentacji octowej, mające zdolność wytwarzania kwasu octowego z alkoholu. Potrzebują one do rozwoju tlenu zawartego w powietrzu. Naczynie ze ściągniętym winem zamyka się korkiem z rurką fermentacyjną i umieszcza w pomieszczeniu o temperaturze 5-12°C. W tych warunkach miód dojrzewa.

Przy wyrobie miodów syconych na szlachetnych drożdżach winiarskich oraz przy prawidłowym przebiegu fermentacji miód zwykle klaruje się samoczynnie i staje się przejrzysty. Czasem jednak po fermentacji jest mętny. Wtedy to zalecane jest jego klarowanie.

Podczas dojrzewania miodu pitnego żachodzi w nim szereg zmian, w których poważną rolę odgrywa tlen. Miód nabiera stopniowo przyjemnego aromatu (bukietu) i smaku zharmonizowanego wskutek reakcji chemicznych zachodzących bardzo powoli między składnikami napoju.
Dojrzewanie trwa kilka lat i dłużej. Miody słabe, ubogie w cukier, dajrzewają szybciej i już po roku mają dość poprawny smak i aromat.

Pozdrawiam.

______________________________________________________________________
Miałem koszmarną wizję w mym skacowanym śnie: " że kieliszki miały dziurki a dziewczyny..... nie".


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Miody pitne
PostPostNapisane: niedziela, 29 lis 2009, 16:29 
Posty: 2629
Tematy: 56
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ja rokrocznie popełniam niesycony maliniak kurpiowski:
1kg miodu wielkokwiatowego
0,5l domowego soku malinowego (który zawiera ogromne ilości cukru- tak lubią domownicy)
1,5l wody (butelkowanej Cisownianki)

Do tego Bayanusy i jazda. Po skończeniu burzliwej fermentacji dolewam jeszcze z litr wody. Po 3 miesiącach jest już klarowny, po pół roku można pić, a jak jakaś butla wytrzyma dłużej... no niebo w paszczęce :D

Oczywiście proporcje można dowolnie zwielokratniać, ale ja przygotowuję właśnie w takich, bo idealnie mieści się w 5l baniaczku. Baniaczków pod ścianą stoją 4 lub 5...

Przepis ściągnąłem chyba z forum SWiMP-u, ale dokładnie nie pamiętam skąd konkretnie...

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Miody pitne
PostPostNapisane: środa, 2 gru 2009, 21:15 
Posty: 23
Tematy: 4
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Skoro mowa tu o miodzie wielokwiatowym, pozwólcie że podziele sie z Wami moim doswiadczeniem. Otóż należy on do grupy najmniej poszukiwanych miodów i najmniej cenionym wsród odbiorców. Dlatego zwykle robie tak, że pozostałością niesprzedanego zakarmiam pszczoly jesienią, a one - zreszta bardzo chętnie- robią z niego zapasy zimowe. Jest to korzystniejsze dla mnie ponieważ jakość cukru radykalnie spada. Kiedyś wybielano cukier mlekiem wapiennym - teraz jak słyszałem robia to solą. Jeśli kiedyś rodzina przezimowała na 10 kg cukru to teraz trzeba jej dać min 15 kg. Zależy oczywiście z jakiej cukrowni on pochodzi. Ale do rzeczy.
Miód wielokwiatowy powstaje w kwietniu - okresie wielkiej eksplozji kwitnienia roślin.
Trzeba go odebrać aby dać miejsce lipie. Miód ten zlewam do kany w której oczekuje sobie do jesieni. Otóż własnie jesienią gdy otwieram kanę, to zbieram z niej górna warstwę na którą jak co roku oczekują moje dzieci. Jak piszą w mądrych książkach miód to głównie cukry proste jak glukoza i fruktoza. Po dłuższym przechowywaniu u góry zbierze się - nazwał bym to "sama fruktoza" jako lżejsza frakcja.

Tak dla ciekawości to miód nigdy nie dociera do żołądka i nigdy nie jest przez niego trawiony. Jest odrazu przyswajany w górnym odcinku przewodu pokarmowego.
Pozdrawiam Miodosytników.

______________________________________________________________________
Miałem koszmarną wizję w mym skacowanym śnie: " że kieliszki miały dziurki a dziewczyny..... nie".


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Miody pitne
PostPostNapisane: poniedziałek, 7 gru 2009, 17:38 
Posty: 90
Tematy: 5
Witam Kolegow :D

Mam pytanie dotyczce trojniaka...
Ile bedzie trzeba czekac jezeli zrobie go na miodzie wielokwiatowym i na drozdzach Tokay???
Matka drozdzowa jest juz rozrobiona i juz dochodzi,

Koledzy a co mozecie mi powiedziec o drozdzach Bayanusy bo jeszzce sie z nimi nie spotkalem. Do niczego ich nie uzywalem,a wczesniej u Zygmunta sie pojawilo sie to pojecie.


Pozdrawiem i dziekuje za pomoc :)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Miody pitne
PostPostNapisane: poniedziałek, 7 gru 2009, 20:28 
Posty: 2629
Tematy: 56
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Maro. napisał(a):
Koledzy a co mozecie mi powiedziec o drozdzach Bayanusy bo jeszzce sie z nimi nie spotkalem. Do niczego ich nie uzywalem,a wczesniej u Zygmunta sie pojawilo sie to pojecie.



Są to drożdże nie wymagające preparowania matki drożdżowej- wsypujesz je 10 min wcześniej do ciepłej wody i startują. Do tego mają zwiększoną tolerancje temperaturową, zwiększoną tolerancję na stężenie alkoholu i cukru, cechują się też szybszym (w porównaniu do d. winiarskich) tempem fermentacji.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Miody pitne
PostPostNapisane: piątek, 11 gru 2009, 16:27 
Posty: 90
Tematy: 5
Dzięki chłopaki za cenne informacje.
Właśnie postawiłem miodek z przepisu Zygmunta. Ma piękny kolorek. Jest piękne. Bardzo mi się podoba.
Szacunek dla was Koledzy :poklon;


Ostatnio edytowano piątek, 11 gru 2009, 22:14 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
Ogonki, kropki i nowe zdania...


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Miody pitne
PostPostNapisane: niedziela, 20 gru 2009, 20:40 
Posty: 129
Tematy: 8
Ja skusiłem się na dwójniaka. Do matki użyłem drożdży do "miodów pitnych". Po 24 h nic się nie działo, więc dodałem kolejnych drożdży tokay. Na drugi dzień pięknie się rozmnażały, poczekałem jeszcze jeden dzień (czyli wyszło 3 dni na przyrządzenie matki), już mniej pracowały niż dnia 2, ale wlałem do nastawu starając się zachować przepisów BHP.
Po dwóch dniach dodałem pożywki, bo zapomniałem wcześniej, dziś mija 3 dzień i nic się nie dzieje skromna pianka się pojawiła, ale nawet CO2 nie uroniła.
Na 2 l miodu wydałem 40 zł i ot to cała historyja...... te 2 l miodu ważyłem..... w sensie gotowałem :D
Co z tym dalej zrobić ? Jakieś pomysły ?

______________________________________________________________________
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


Ostatnio edytowano niedziela, 20 gru 2009, 20:56 przez Kucyk, łącznie edytowano 1 raz
Interpunkcja. A właściwie jej brak.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Miody pitne
PostPostNapisane: niedziela, 20 gru 2009, 20:59 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
A gdyby tak jeszcze jedną MD nastawić, nastaw miodowy rozcieńczyć na trójniak i, po ponownym przegotowaniu, spróbować zastartować jeszcze raz? Dwójniak ma ponad 30Blg na starcie, więc nie każdy drożdż to zniesie...

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Miody pitne
PostPostNapisane: poniedziałek, 21 gru 2009, 21:59 
Posty: 129
Tematy: 8
WITAM,dziś minął 4 dzień co2 gąsior jeszcze nie uronił,ale wyraznie widać wzrost piany w nastawie i coś co pleśń przypomina,czy to mogą być drożdżaki? nigdy takich nie widziałem a zaznaczam kilka nastawów już zrobiłem :D poczekam do jutra jak co2 dalej nie uroni to posłucham rady KUCYKA.
I jeszcze jedno nastawiłem w beczułce 5l nastawu mam 4l czyli litr zapasu.... moje obawy:wszyscy piszecie,że "od 5 do 10 dni mocno burzliwa fermentacja" myślicie że ten litr może być mało?użyłem tego baniaka celowo,co by tlenu było mniej-patrząc pod względem rozwoju bakterii skoro przy miodach to takie ważne....
or

______________________________________________________________________
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Miody pitne
PostPostNapisane: poniedziałek, 21 gru 2009, 22:07 
Posty: 2629
Tematy: 56
zaloguj się aby zobaczyć avatar
A jest szansa na fotkę gąsiorka? Może nieszczelny jakiś? Piana= wzrost objętości, gdzieś to zabrane powietrze musiało się udać...

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: